Jak opatrzyć poparzenie

Poparzenia zostawmy lekarzom i ratownikom. Zajmijmy się tutaj poparzeniami, które zdarzają się w domu na co dzień, a które są tak błahe, że nie udajemy się z nimi do lekarza, bo po prostu nie ma takiej potrzeby. Jednak są to tak piekące i nieznośne rany, że utrudniają nam wykonywanie codziennych prac i obowiązków. Nadal często postępujemy tak , jak niegdyś nasze babcie, ale nie jest to słuszne, bo jeszcze bardziej pogarsza sprawę. Otóż nasze babcie natłuszczały starannie i dokładnie poparzone miejsce, używając do tego celu nawet smalcu lub jakiegoś innego tłuszczu dostępnego w domu. Właściwie nie wiadomo, dlaczego tak postępowano, ale ta metoda była popularna przez wiele stuleci. Dobrze, że dzisiaj odeszliśmy od tego dziwnego opatrunku, ponieważ przynosił więcej złego niż dobrego. Dzisiaj stosuje się metodę, że należy ranę chłodzić jak najdłużej zimną lub nawet lodowatą wodą. Jeśli jest to palec, to najlepiej trzymać go pod bieżącą wodą jak najdłużej. Jednak, gdy wyjmiemy spod wody, to wówczas okaże się, że ból jest jakby większy, ale to tylko potrwa małą, niewielką chwilę. Taki etap jakby szoku termicznego, ale po chwili wszystko wraca do normy i odczuwamy ulgę. Pomału rana będzie się goiła i zasklepiała. Tylko pamiętajmy, że jeśli mamy do czynienia z poważnym przypadkiem, to wówczas trzeba iść do lekarza.

Witaj na moim serwisie ! Jestem lekarzem z dużym doświadczeniem, serwis prowadzę, aby podzielić się z Wami moją wiedzą. Mam nadzieję, że podobają Ci się moje wpisy! Zapraszam do czytania!